105,8 FM | 106,7 FM | 90,9 FM Dolny Śląsk
25 maja 2020 - poniedziałek | Imieniny: Grzegorza, Urbana, Magdaleny

TERAZ
NA ANTENIE

>>

Sebastian Wysoczański

HitPlaneta
105,8 FM | 106,7 FM | 90,9 FM Dolny Śląsk
25 maja 2020 - poniedziałek | Imieniny: Grzegorza, Urbana, Magdaleny
25 maja 2020 - poniedziałek | Imieniny: Kamila i Szymona | NAJLEPSZE HITY NA DZIEŃ DOBRY

14-02-2019 | 20:02

Podziel się jedzeniem. W Strzegomiu stanęła pierwsza w regionie lodówka społeczna


Idea jest prosta. Mieszkańcy zostawiają w lodówce jedzenie, które może się u nich zmarnować lub specjalnie kupione produkty. Te mogą za darmo odebrać potrzebujący. Pierwsza poza Wrocławiem lodówka społeczna stanęła przy jednej z parafii w Strzegomiu. O tym czym jest pomysł lodówki społecznej mówi ksiądz marek Żmuda, proboszcz kościoła pw Zbawiciela Świata i Matki Boskiej Szkaplerznej.

– Żeby nie wyrzucać i nie marnować jedzenia, powstała idea żeby było takie miejsce, gdzie można je oddać potrzebującym. Rada  Parafialna zakupiła lodówkę sklepową, przeźroczystą, są też  kosze na suchy prowiant, na mąkę, makaron… komu w domu co zostaje – przynosi. Ci, którzy nie mają, a potrzebują –  przychodzą i sobie zabierają. 

O pomyśle księdza Marka ciepło wypowiadają się mieszkańcy niewielkiego Strzegomia, którzy chętnie zaopatrują lodówkę w żywność.

– Bardzo dobra inicjatywa. – mówi zagadnięta na ulicy dwudziestokilkuletnia kobieta – Według mnie w Strzegomiu jest bardzo dużo takich ludzi. Z tego co słyszałam, to już w pierwszy dzień dużo osób skorzystało z lodówki. Sama powiedziałam, że coś tam dorzucę od siebie… także super. A to jak komuś coś zbywa, to przynosi i się dzieli.

Zainteresowanie lodówką, czy raczej jej zawartością, wśród mieszkańców Strzegomia jest duże. Zdarza się, że już od rana czekają na otwarcie miejsca, w którym stoi lodówka. Z pomysłu księdza dumna jest Radna Rady Miejskiej Bogumiła Skóra:

– W Pierwszych dniach to może to było tak trochę chaotycznie, bo dużo ludzi przychodziło. Zaglądali, byli ciekawi co to jest. W tej chwili widzę, że jest spokój można sobie wziąć jedną czy dwie rzeczy. Są zupy, są jakieś pulpety, jest chlebek, ciasto. Ludzie mają wybór i przypuszczam, że są zadowoleni.

Przez pierwszych kilka dni z lodówki skorzystało kilkadziesiąt osób. Niestety – jak mówi ksiądz Marek – nie tylko tych naprawdę potrzebujących.

– Niestety są też tacy, którzy to wykorzystują. Nie wiem – może dla wzbogacenia się? Alena czym się tu wzbogacić? Ludzie nie mają takich ograniczeń, żeby brać. Choć jest wypisane: bierz tyle ile możesz i pamiętaj o innych, że też mu że potrzebują. Ale nie bardzo się do tego stosują.

Po pierwszych kilkunastu dniach projektu widać, że idea społecznej lodówki niewątpliwie sprawdza się w społeczności niewielkiego Strzegomia. Potrzeba jednak wiele czasu i cierpliwości na edukację społeczną i utrwalenie świadomości, że darmowe posiłki to pomoc doraźna dla naprawdę potrzebujących, a nie sposób na łatwe życie na cudzy koszt.

Tematem zajmował się nasz wałbrzyski reporter, Jacek Zych 

strzegom