105,8 FM | 106,7 FM | 90,9 FM Dolny Śląsk
17 lipca 2019 - środa | Imieniny: Anety, Bogdana, Jadwigi

TERAZ
NA ANTENIE

>>

Sebastian Wysoczański

Best of
105,8 FM | 106,7 FM | 90,9 FM Dolny Śląsk
17 lipca 2019 - środa | Imieniny: Anety, Bogdana, Jadwigi
17 lipca 2019 - środa | Imieniny: Kamila i Szymona | NAJLEPSZE HITY NA DZIEŃ DOBRY

19-02-2019 | 16:02

Jedna z największych tajemnic Podziemnego Miasta „Osówka” wyjaśniona. Co kryje legendarny „uskok”?


Kilka tygodni trwały prace związane z wywiezieniem skalnego rumoszu, który zalegał na tak zwanym „uskoku” w Podziemnym Mieście „Osówka”. To miejsce owiane legendą, bo zdaniem wielu pasjonatów historii, to tu miały znajdować się przejścia do nieznanych części zbudowanego przez więźniów hitlerowskiego kompleksu. Prace wykonane w ramach trwającej adaptacji podziemi do ruchu turystycznego pomogły w wyjaśnieniu historii tego miejsca. „Uskok” wygląda dziś tak, jak wyglądał prawdopodobnie w 1945 roku.

Na „uskoku”, na wcześniejszym rumoszu skalnym znajdowały się schody, z których korzystali turyści. Po zdemontowaniu konstrukcji wywieziono z podziemi setki kilogramów skał. W czasie prac udało się dojść do samego spongu. Mówi Zdzisław Łazanowski, kierownik podziemnego Miasta Osówka.

Wcześniej wchodziliśmy tu ze schyloną głową. Teraz się okazuje, widać, że nie te hale, które były do tej pory są najwyższe, ale tu jest coś o wiele większego – mówi przewodnik, Daniel Klamecki.

Wcześniej twierdzono, że pod gruzowiskiem mogą znajdować się nieznane korytarze, ponieważ woda, która spływała w to miejsce z całego kompleksu znikała pod ziemią i nie było wiadomo, gdzie wypływała. Tę zagadkę także udało się wyjaśnić.

Dlaczego tajemniczy uskok budzi od dziesięciolecie tyle kontrowersji wśród badaczy Riese? Tłumaczy to Miejscowy regionalista, Grzegorz Borensztajn:

– Ktoś był. Coś widział. Później przekazał. Następna osoba coś do tego dołożyła. W międzyczasie powstawały szkice, które tę legendę uwiarygodniały. Dlaczego to miejsce? Bo ona zawsze było w jakiś sposób zasypane. Nawet tuż po wojnie – mówi przewodnik Grzegorz Borensztajn.

Czym w takim razie był tajemniczy uskok? Najprawdopodobniej punktem przeładowczym urobku wywożonego z podziemi:

To niewielki wycinek historii, który udało się wyjaśnić w czasie prac adaptacyjnych. Warto jednak pamiętać, że owiane legendą miejsce to miejsce tragicznej historii.

– Tylko dzięki temu, że Niemcy mieli za darmo siłę roboczą można było realizować takie projekty. Tutaj bardzo ciężko pracowali więźniowie. Byli to ludzie z różnych obozów. Przeważnie z obozu Gross-Rosen. Także tutaj w obiektach „Riese” trzeba pamiętać o tej trudnej historii – dodaje prezes spółki Podziemne Miasto „Osówka”.


głuszyca riese osówka