105,8 FM | 106,7 FM | 90,9 FM Dolny Śląsk
03 marca 2021 - środa | Imieniny: Maryny, Kunegundy, Tycjana

TERAZ
NA ANTENIE

>>

Sebastian Wysoczański

Raport Regionalny
105,8 FM | 106,7 FM | 90,9 FM Dolny Śląsk
03 marca 2021 - środa | Imieniny: Maryny, Kunegundy, Tycjana
03 marca 2021 - środa | Imieniny: Kamila i Szymona | NAJLEPSZE HITY NA DZIEŃ DOBRY

23-02-2021 | 15:02

Czeski rząd złoży pozew do TSUE dotyczący rozbudowy kopalni Turów

Informację w oficjalnym komunikacie przekazało czeskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.


"Na przełomie lutego i marca Czechy złożą przeciwko Polsce pozew w związku ze zgodą na rozbudowę kopalni węgla kamiennego Turów. Zdecydował o tym rząd" - poinformował portal novinky.cz.

Głównym powodem jest negatywny wpływ inwestycji na przygraniczne czeskie regiony Hrádek i Frýdlant, które otaczają leżące w Polsce Obniżenie Żytawsko-Zgorzeleckie, określane popularnie jako "Worek Turoszowski".

- Przed długi czas próbowaliśmy rozwiązać problem bez wchodzenia na drogę prawną. Kopalnia ma negatywny wpływ na codzienne życie dziesiątek tysięcy mieszkańców Czech, a proces może trwać latami, w których poziom wody będzie się obniżał, a pyły będą zanieczyszczać powietrze, którym oddychają. Niestety, nawet ostatnie negocjacje sprzed 10 dni, które odbyły się 10 dni temu, nie przyniosły rezultatu. Dlatego skierujemy do TSUE pozew. Równocześnie złożymy wniosek środek tymczasowy. Jeśli zostanie przyznany, kopalnia Turów będzie musiała wstrzymać wydobycie do czasu wydania ostatecznego wyroku - powiedział szef czeskiej dyplomacji Tomáš Petříček.

Jego zastępca Martin Smolek, który równocześnie będzie reprezentował rząd w Pradze w postępowaniu przed TSUU, wyjaśnił, że pozew skupia się przede wszystkim na ograniczaniu przez Polskę praw Czechów. Praga zarzuca rządowi z Warszawy niedopuszczenie mieszkańców przygranicznych miejscowości do postępowania ws. wydania zgody na rozbudowę. Innym z zarzutów jest pominięcie dokumentu oceniającego wpływ inwestycji na środowisko.

Decyzja o skierowaniu pozwu jest konsekwencją jesiennej skargi na Polski skierowaną do Komisji Europejskiej. Czeskie resorty środowiska i spraw zagranicznych wskazały w dokumencie, że zgodą na przedłużenie funkcjonowania odkrywki w Turowie Warszawa naruszyła zobowiązania związane z czterema dyrektywami europejskimi i bezpośrednio z Traktatem UE.

Już wówczas Praga informowała w komunikacie Ministerstwa Środowiska, że w razie uznania skargi za uzasadnioną, "jest bardzo prawdopodobne, że Republika Czeska wystąpi z pozwem przeciwko Polsce"

Kopalnia węgla brunatnego Turów pracuje głównie na potrzeby pobliskiej elektrowni, pokrywającej około 8 proc. zapotrzebowania na energię w Polsce. Zarówno kopalnia, jak i elektrownia, należą do państwowej spółki Polska Grupa Energetyczna.

Pozytywna decyzja środowiskowa na rozbudowę kopalni została wydana 21 stycznia 2020 r. Rozbudowa pozwoliłaby kontynuować wydobycie nawet do 2044 r., ale sama kopalnie leży tuż przy styku granic Polski, Czech i Niemiec.
W oficjalnym liście protestacyjnym wskazali, że w wyniku dotychczasowej eksploatacji kopalni "wiele studni już wyschło albo woda szybko się w nich kończy".
Polska "zdziwiona"

Polskie Ministerstwo Klimatu i Środowiska jest zdziwione czeskim pozwem skierowanym do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku ze zgodą na rozbudowę kopalni Turów.

Rzecznik resortu klimatu Aleksander Brzózka w rozmowie z PAP przyznał, że podczas niedawnej wizyty w Warszawie delegacji z czeskim ministrem spraw zagranicznych, doszło też do rozmów z przedstawicielem ministerstwa środowiska Czech, które wskazywały na możliwość polubownego rozstrzygnięcia sporu.

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu Warszawę odwiedzili szef czeskiego MSZ Tomáš Petrícek o wiceminister środowiska Vladislava Smrža, którzy przedstawili Polsce listę warunków, których spełnienie miało pozwolić nam uniknąć pozwu do TSUE. To m.in. budowa muru, który ochroniłby Czechów przed zwiększoną ilością pyłów czy wypłata odszkodowania za utratę wody.

źródło: businessinsider.com